Blog > Komentarze do wpisu
Brak słów na tytuł
Cały dzień się śmiała. Dawno nie było tak dobrego dnia. Dla Niej i dla mnie w sumie też. Ciągle we mnie wtulona, nie przestająca całować. Ona i największy zajob na świecie. Sama tak twierdziła - 'ta popieprzona wariatka'. Takie głupoty wygadywała, tak była wesoła. I tak naprawdę po cholernie kiepskich dniach w pracy Ona dawała mi wiarę w to, że się nadaję, że to moje miejsce i moi ludzie.
Wariatka została znaleziona dziś, w dniu moich imienin, w ogrodzie. Jak na Wariatkę przystało wymyśliła coś zwariowanego. Przestała oddychać. Dość miała i tyle.
Największy zajob w bramach nieba. Pewnie śmieje się w głos i popija kawę.
Mam nadzieję, że słyszy jak mówię teraz (o jeden pieprzony dzień za późno), że Ją kocham.
Coś Ty Wariatko najlepszego narobiła???
piątek, 09 kwietnia 2010, c_z_a_rrr_n_a
Komentarze
2010/05/07 23:33:52
jak można przestać oddychać ? tak na zawsze...
-
2010/05/12 20:03:30
Przerażające, prawda? Szczególnie dla tych, którzy oddychać nie przestali.
-
2010/05/12 23:14:35
masz rację że przerażające, ale mnie ciekawi również z praktycznego punktu widzenia, sprawdziłabym jak to działa..., nie mysl że jakaś trzepnięta czytelniczka ci się trafiła..., często nieświadomie wstrzymuję oddech, ale zawsze jak zaczynam się przyduszać to załapuję, i oddech wraca...,
lubię cię czytać
pozdrawiam
-
2010/05/14 19:38:02
Jak to przeczytałam, to się o Ciebie zaczęłam bać. Tak na serio. A w sumie po kilku godzinach przypomniało mi się, że też tak robiłam. Taka dziwna fascynacja czymś, co przeraża. Człowiek to pokręcona istota...