Blog > Komentarze do wpisu
"Tęsknota spać nie daje, aż serce staje, umieram i się rozbieram..."
Moja Siostra urodziła dziecko. Takie przyjście na świat to sporo nerwów. Dla dziecka i dla otoczenia. Dla mnie też. Ta mała Kruszynka patrzyła na mnie ogromnymi oczętami i łapała za bluzkę. Rozumiem ją, też łapczywa jestem na poczucie bezpieczeństwa. Zauroczyła mnie zupełnie. Ale nadal nie chcę mieć dziecka. /Choć się nie zarzekam, bo te, co się zarzekają, to wiadomo.../

Zastanawiam się czy trzy tysiące kilometrów to rzeczywiście dużo. Słońce znajduje się około 150 mln km stąd, a przecież czuję jego ciepło. Trzy tysiące to chyba blisko. Ciepło też czuję. Czuję żar.

Czasem myślę, że moja praca to zdecydowanie nie moje miejsce. To miejsce, w którym muszę przygotować wszystko za osoby, które później zabłysną, i którym się uroczyście podziękuje. Ta praca to też osoby, które nie do końca wiedzą o co chodzi w pomaganiu niepełnosprawnym. A ja, słowo daję, robię się coraz bardziej nerwowa i ewidentny szlag mnie trafia coraz częściej. Plusem jest jedynie kontakt z ludźmi przez niektórych zwanymi nienormalnymi. To najcudowniejsze i najnormalniejsze osoby, jakie znam. Dziś było sportowo i nie mogę się uwolnić od tej piosenki, która nam towarzyszyła wśród medali i pucharów :)

Right Said Fred-Stand Up (For The Champions)
wtorek, 29 czerwca 2010, c_z_a_rrr_n_a
Komentarze
Gość: Bartek, 77-254-24-250.adsl.inetia.pl
2010/08/25 13:17:23
Czytając Twoje przemyślenia, poznając Twój świat jestem coraz bardziej przekonany ze są na TYM ŚWIECIE ludzie którzy mają dusze, dusze prawdziwą, otwartą, dusze małego dziecka które ma pragnienia normalnego człowieka nie pochłoniętego seksem, narkotykami, albo jakimś innym zniewoleniem... Dziś mam doła i trafiłem tu przez obrazek który masz umieszczony na jednym z wpisów.... I po przeczytaniu tego wpisu jest lepiej:) jest lepiej bo uświadamiam sobie ze jest jeszcze ktoś normalny.... Miłego dnia... Może Tobie zrobi sie lepiej gdy przeczytasz ten wpis mając doła....
-
2010/08/26 19:06:55
Doła wprawdzie nie mam, ale przechodzę kolejny ponad trzytygodniowy etap tęsknoty i Twoje słowa wywołują uśmiech :) Nie przypuszczałam, że ktoś czytając moje wpisy może uznać mnie za normalną ;) Mam nadzieję, że Twój dół już przegnany :))